Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego …

…Wtedy tymi gigantami interesował się cały świat. Rajd Londyn-Sydney wiodący drogami i bezdrożami trzech kontynentów zainspirował i zgromadził na starcie wszystkich najlepszych liczących się wtedy rajdowców.
Cała Polska z zapartym tchem śledziła już po raz wtóry zmagania naszego utytułowanego mistrza Sobiesława Zasady, któremu na fotelu pilota towarzyszył w pierwszym morderczym gigancie Marek Wachowski, a w drugim Wojciech Szram. Pamiętamy, z jakimi ogromnymi trudnościami musiały się zmagać załogi na tej bezkresnej i niezwykle ciężkiej trasie, na której nasza załoga na Porsche z powodzeniem konkurowała. Na marginesie dodam, że kilka lat później będąc w samym środku kontynentu australijskiego w Alice Springs, spotkałem naszego rodaka (marynarza, byłego kucharza w naszej flocie i osiadłego tam), który czekał wtedy na naszego mistrza na PKC z "flakami po polsku" … a wszystko, by dodać mu sił i otuchy na ostatnim etapie do Sydney.
Foto przedstawia naszą załogę na Porsche 911 na PKC w Indiach, w Madrasie gdzie w czasie krótkiej przerwy mogli skorzystać z serwisu./wmr/
Zobacz podobne artykuły:
Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego...
Moto nostalgia
2019.03.01
Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego...
Moto nostalgia
2019.02.23
RMCH 2026: Polacy coraz lepiej
Wiadomości / Moto sport
2026.02.05
Co z gamą N Hyundaia?
Wiadomości / News
2026.02.05
Pierwsza runda WSK Super Master Series
Wiadomości / Moto sport
2026.02.04