Domowy rajd Volkswagena

Sébastien Ogier z pilotem Julien Ingrassia po raz drugi z rzędu wygrali Rajd Niemiec.
Podobnie jak przed rokiem, duet Ogier/Ingrassia startujący w Polo R WRC zwyciężyli w dziewiątej rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata FIA (WRC). Wykorzystali przy tym niewielką przewagę wynikającą z faktu, że podczas pierwszego w pełni asfaltowego rajdu w tym sezonie wyjechali na trasę jako pierwsi. Ekstremalne warunki, różne rodzaje nawierzchni - od suchego asfaltu po mokry beton - sprawiały, że podczas tego rajdowego weekendu dobór opon okazał się prawdziwym wyzwaniem. Załoga Ogier/Ingrassia dzięki wygranej zwiększyła swoją przewagę w klasyfikacji mistrzostw świata kierowców i pilotów o 14 punktów i wynosi ona teraz 59 punktów. Ich najwięksi rywale, Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger (VW Polo R WRC) przegrali zaciętą walkę o drugie miejsce i ostatecznie zajęli czwartą pozycję. Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila (VW Polo R WRC), chociaż w rajdowy piątek uszkodzili skrzynię biegów, zdobyli dwa dodatkowe punkty podczas Power Stage. Ostatecznie wywalczyli ósme miejsce w klasie WRC. Dla zespołu VW, odniesione zwycięstwo uświetniło jednocześnie 50-lecie Volkswagen Motorsport. Załoga Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger w ostatnim dniu Rajdu Niemiec stoczyła z dwiema innymi załogami pasjonujący pojedynek o drugie miejsce. Ponieważ zanosiło się na deszcz, postanowili zabrać na finałowe, trzy ostatnie odcinki specjalne trzy miękkie i trzy twarde opony. Mieli więc o jedną oponę zapasową więcej niż konkurenci z zespołu Hyundaia. Deszczu jednak nie było. Mimo to załoga VW robiła wszystko, by zająć drugie miejsce. Jednak dodatkowy ciężar 20 kg i zbyt mocno rozgrzane hamulce nie ułatwiały walki. Jednak Mikkelsen i Jaeger, podczas wszystkich czterech rajdowych dni, zajęli ostatecznie czwarte miejsce. W piątek i sobotę załoga plasująca się na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej, stoczyła na legendarnej „Panzerplatte” pasjonujący pojedynek z kolegami z zespołu Ogierem i Ingrassią. Jego zwycięzcami okazali się trzykrotni mistrzowie świata.
W sobotę ton sportowym zmaganiom nadawała słynna „Panzerplatte” z szerokimi fragmentami betonowych dróg, przy których tkwią słynne masywne głazy; zmagania tego dnia rozstrzygnął na swoją korzyść Sebastien Ogier. W piątek na wąskich asfaltowych dróżkach prowadzących wśród winnic doszło do zaciętej walki o prowadzenie między załogami Mikkelsen/Jaeger i Ogier/Ingrassia. W niedzielę wyjątkowo spektakularnych wrażeń dostarczały rozgrywane wśród winnic OS-y „Dhrontal” i „Sauertal”, tworzące mieszankę składającą się z szybkich prostych i z serpentyn.
Dzięki piątemu zwycięstwu VW w tym sezonie i trzeciej wygranej załogi Sebastien Ogier/Julien Ingrassia poprawiła się pozycja VW w klasyfikacji producentów oraz w klasyfikacji kierowców i pilotów. Ogier i Ingrassia mają teraz na koncie 169 punktów, czyli o 59 więcej niż Mikkelsen/Jaeger, zajmujący drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Latvala/Anttila plasują się na miejscu piątym ze stratą 80 punktów do lidera. W klasyfikacji producentów VW obronił swoją przewagę nad konkurentami wynoszącą 55 punktów. Końcowy etap Rajdu Niemiec zakończył się pozytywnie dla Jari-Matti Latvali i Miikki Anttili. Wcześniej, w piątek po przejechaniu zaledwie kilku kilometrów musieli zrezygnować z dalszej walki na skutek uszkodzenia skrzyni biegów w swoim Polo R WRC. Jednak w sobotę i w niedzielę powrócili na trasę korzystając z regulaminu Rally-2 i uzyskując drugi czas przejazdu na ostatnim odcinku specjalnym rajdu zdobyli dwa dodatkowe punkty do klasyfikacji. Trzeci punkt tego ostatniego OS-u powędrował na konto załogi Ogier/Ingrassia, którzy o jedną tysięczną sekundy pokonali załogę Dani Sordo/Marc Marti (Hyundai). Odpowiada to w przeliczeniu trzem centymetrom.
Sébastien Ogier powiedział po Rajdzie Niemiec:
„To wspaniałe, że po długiej przerwie znowu mogę stanąć na najwyższym stopniu podium. Jestem więcej niż szczęśliwy, że udało mi się powtórzyć zeszłoroczne zwycięstwo w Rajdzie Niemiec. Dla naszego zespołu wygrana na własnym terenie jest niezwykle ważna. W klasyfikacji mistrzostw świata Julien i ja wykonaliśmy ogromny krok w kierunku obrony mistrzowskiego tytułu – i oczywiście jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy naszemu szefowi, Jostowi Capito, sprawić godny prezent na pożegnanie. Spędziliśmy z nim, jako szefem, wspaniały czas i życzę mu w Formule 1 takich samych sukcesów, jak z Volkswagenem w rajdach. Ten weekend był dla mnie niełatwy, bo bardzo chciałem tu wygrać, a w takich wypadkach zdarza się, że człowieka ponosi ambicja. Poza tym pogoda stale się zmieniała i nie sposób było ją przewidzieć. Jednak cierpliwie czekałem na swoją szansę i udało mi się uzyskać – głównie na Panzerplatte – decydującą przewagę nad konkurentami”.
Zobacz podobne artykuły:
Polacy z dubletem w Le Mans
Wiadomości / Moto sport
2026.06.14
Zespół Toyoty przed Le Mans 24h
Wiadomości / Moto sport
2026.06.12
Lotus Cars w Polsce
Wiadomości / Wydarzenia
2026.06.11
Honda Civic Type R – Japoński hot hatch
Wiadomości / Ciekawostki
2026.06.14
Volkswagen Golf w wersji Pure
Wiadomości / News
2026.06.13
Zespół Toyoty przed Le Mans 24h
Wiadomości / Moto sport
2026.06.12