Ford Hypercar na torze Paul Ricard
Moto sport / Wydarzenia / Ford

Trzy dni testów na słynnym torze i ponad 1000 km.
Trwają przygotowania do powrotu zespołu Forda do rywalizacji w FIA World Endurance Championship (WEC) w klasie Hypercar w sezonie 2027. W tym celu po wielu przygotowaniach, Ford Racing spędził trzy dni na testach nowego Hypercara na słynnym torze Paul Ricard w południowej Francji.
Podczas testów nowy bolid pokonał ponad 1000 km. Był to pierwszy dłuższy program jazd Hypercarem od chwili, gdy na początku lipca w siedzibie ORECA po raz pierwszy uruchomiono jego 5.4-litrowy silnik V8 bazujący na konstrukcji Coyote. Jak zapowiada zespół prace rozwojowe będą w kolejnych miesiącach prowadzone na torach na trzech kontynentach.
W ciągu całego tygodnia testowego na torze Paul Ricard obecni byli wszyscy kierowcy programu Ford Racing Hypercar. Logan Sargeant, Matt Campbell, Tom Blomqvist i Mike Rockenfeller zmieniali się za kierownicą pojazdu. Na miejscu byli również brytyjscy kierowcy Sebastian Priaulx i Nick Yelloly, którzy wraz z zespołem analizowali przebieg testów i przygotowywali się do kolejnego etapu programu.
Kolejnym punktem harmonogramu będą trzydniowe sesje w symulatorze w Karolinie Północnej, po których na początku września odbędą się testy na torze Portimão. Następnie program obejmie cztery kolejne sesje testowe na europejskich torach: Silverstone, Monza, Imola i Aragón. Pod koniec roku zespół przeniesie się do Stanów Zjednoczonych, gdzie zaplanowano jazdy zarówno na Circuit of the Americas (COTA), jak i na torze Sebring.
Jeden z kierowców – Matt Campbell – zwracał uwagę na głośność pojazdu. „Brałem udział w całym teście i z mojej perspektywy wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Widziałem w internecie komentarze fanów zachwycających się brzmieniem samochodu, ale z kokpitu brzmi on zupełnie inaczej – jest po prostu ogłuszający! Naprawdę cieszę się na to, co przed nami. Wiemy, że przed nami jeszcze długa droga, ale ten pierwszy etap był bardzo udany. Przejechałem najwięcej kilometrów ze wszystkich kierowców. Poza kilkoma drobnymi problemami, typowymi dla początkowej fazy nowego programu, wszystko przebiegało zgodnie z planem. Teraz zaczyna się jeszcze intensywniejsza praca. Lecę do USA na trzy dni pracy w symulatorze, a potem wracam do Europy na kolejny test.” – powiedział Campbell.
Jak dodał inny kierowca zespołu, Logan Sargeant: „Uruchomienie nowego programu zawsze wymaga czasu – trzeba krok po kroku sprawdzić, jak wszystkie elementy ze sobą współpracują, i właśnie nad tym nadal pracujemy. Jednocześnie od samego początku naprawdę mocno ruszyliśmy z pracami. To, z jakiego punktu mogliśmy rozpocząć testy, jest ogromną zasługą całego zespołu. W projekt włożono już mnóstwo godzin pracy, w tym bardzo dużo czasu w symulatorze, co dało nam solidną przewagę na starcie. Teraz musimy doprowadzić do tego, by wszystkie elementy działały razem bez zarzutu. To kolejny etap naszej pracy. Możemy śmiało powiedzieć, że rozpoczęliśmy ten program w najlepszy możliwy sposób.”
Mark Rushbrook, dyrektor globalny Ford Racing: „Pierwszy wyjazd naszego Hypercara na tor Paul Ricard jest ważnym krokiem w przygotowaniach zespołu. Każdy przejechany kilometr przybliża nas do Le Mans i do odzyskania należnego nam miejsca w czołówce wyścigów długodystansowych. Czeka nas jeszcze długa i wymagająca droga rozwoju, ale fakt, że cała szóstka naszych kierowców była na miejscu, wspólnie uczestnicząc w pracach rozwojowych programu, doskonale pokazuje ducha, który chcemy budować w Ford Racing.”
Dan Sayers, menedżer programu Hypercar WEC w Ford Racing: „Dotarcie na tor Paul Ricard, przeprowadzenie przejazdu kontrolnego samochodu i zrealizowanie trzech pełnych dni jazd dokładnie odpowiadało założonemu przez nas etapowi programu. Wszystko, co robiliśmy w ramach przygotowań – prace na hamowni w Dearborn, uruchomienie silnika we Francji i niezliczone godziny spędzone w symulatorze – miało jeden cel: zadbać o to, abyśmy byli przygotowani idealnie do rozpoczęcia testów w chwili wyjazdu na tor. Przed pierwszym kwartałem 2027 roku czeka nas jeszcze wiele ważnych etapów, ale ostatnie tygodnie dały zespołowi dużą pewność siebie i mocne podstawy do dalszego rozwoju samochodu.”/oprac.ns/
źródło: Ford
Zobacz podobne artykuły:
Roman Baran obronił tytuł mistrzowski
Wiadomości / Moto sport
2026.08.27
Toyota walczy o szósty z rzędu tytuł mistrza świata
Wiadomości / Moto sport
2026.08.26
Mercedes-AMG CLA 45 szybszy od BMW M2
Wiadomości / Ciekawostki
2026.08.27