Floty pozostają młode, diesel dominuje

Polski rynek flotowy w 2026 r. wchodzi w fazę stabilizacji po kilku latach silnych zmian kosztowych i regulacyjnych.
Firmy utrzymują wielkość flot, inwestują ostrożnie i koncentrują się przede wszystkim na kontroli kosztów operacyjnych. Takie wnioski płyną z drugiej edycji raportu „Wyzwania biznesowe flot ciężarowych i osobowych w Polsce 2026", przygotowanego przez DKV Mobility na podstawie badania przeprowadzonego wśród kilkuset klientów firmy.
W porównaniu z ubiegłoroczną edycją raportu widać wyraźnie, że rynek przeszedł z fazy dynamicznych zmian do okresu stabilizacji. W większości segmentów przedsiębiorstwa deklarują utrzymanie dotychczasowej skali działalności. 63,2 proc. firm z segmentu ciężarowego, 52,8 proc. z segmentu lekkich pojazdów dostawczych oraz 72,5 proc. flot osobowych nie planuje zmian wielkości floty w najbliższym roku.
Jednocześnie floty pozostają relatywnie młode. W zależności od segmentu od 60 do 78 proc. pojazdów ma nie więcej niż pięć lat, co potwierdza utrzymujący się model planowej i systematycznej wymiany taboru. Najmłodszą strukturą wiekową charakteryzują się floty osobowe, gdzie 78 proc. pojazdów ma mniej niż pięć lat, podczas gdy w segmencie ciężarowym odsetek ten wynosi 60,3 proc., a w dostawczym 66,7 proc.
Porównanie wyników raportów z 2025 i 2026 r. pokazuje, że przedsiębiorstwa w coraz większym stopniu koncentrują się na stabilności operacyjnej i efektywności kosztowej. Czynniki ekonomiczne pozostają najważniejszym kryterium decyzji dotyczących floty. Od 57 do 67 proc. firm wskazuje rachunek ekonomiczny jako kluczowy czynnik przy wyborze paliwa, a najważniejszym elementem tej kalkulacji pozostają koszty paliwa oraz koszty eksploatacji pojazdów.
„Wyniki tegorocznego raportu pokazują, że polski rynek flotowy stał się bardziej przewidywalny niż jeszcze rok temu. Firmy nie koncentrują się dziś na dynamicznej ekspansji, lecz na utrzymaniu efektywności operacyjnej i racjonalnym zarządzaniu kosztami flot" - mówi Anna Biekionis, Country Manager DKV Mobility Polska.
Warto przy tym zaznaczyć, że wyniki raportu odnoszą się do okresu sprzed ostatnich napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, które już dziś wpływają na rynek energii. Eskalacja w rejonie cieśniny Ormuz, przez którą przepływa blisko 30 proc. światowego morskiego handlu ropą, przełożyła się w ostatnich tygodniach na wyraźny wzrost cen surowców oraz zwiększoną zmienność rynku.
Dla firm flotowych oznacza to nie tylko presję kosztową, ale przede wszystkim większą nieprzewidywalność. W takich warunkach kluczowe staje się nie tyle oczekiwanie na stabilizację cen, ile zdolność do bieżącego zarządzania kosztami, planowania tras i szybkiego reagowania na zmiany rynkowe.
Raport pokazuje także wyraźne różnice pomiędzy segmentami rynku w podejściu do transformacji energetycznej. W transporcie ciężkim 70,6 proc. firm nie planuje zmiany rodzaju paliwa w perspektywie najbliższych dziesięciu lat, co potwierdza dominację oleju napędowego w tym segmencie.
Znacznie większą gotowość do zmian widać w segmencie flot osobowych. 45 proc. firm wskazuje energię elektryczną jako preferowaną alternatywę dla paliw konwencjonalnych, choć jednocześnie 37,6 proc. przedsiębiorstw nie planuje zmiany rodzaju napędu.
„Transformacja energetyczna flot nie przebiega w jednakowym tempie we wszystkich segmentach rynku. Floty osobowe są zdecydowanie bardziej otwarte na elektryfikację, podczas gdy transport ciężki pozostaje silnie uzależniony od realiów operacyjnych takich jak zasięg pojazdów, infrastruktura czy koszty" - wyjaśnia Anna Biekionis.
Z raportu wynika również, że przedsiębiorcy coraz lepiej oceniają stan infrastruktury transportowej w Polsce. Ponad 63 proc. firm w każdym z segmentów wskazuje, że w ciągu ostatnich pięciu lat poziom infrastruktury drogowej się poprawił.
Jednocześnie rozwój infrastruktury dla paliw alternatywnych pozostaje jednym z głównych czynników wpływających na tempo modernizacji flot. Od 19 do 34 proc. firm wskazuje brak wystarczającej infrastruktury ładowania lub tankowania jako istotną barierę transformacji.
„Tempo zmian technologicznych w transporcie będzie w najbliższych latach w dużej mierze zależało od dostępności infrastruktury. Dopiero połączenie stabilnych regulacji, infrastruktury i rachunku ekonomicznego pozwoli firmom podejmować decyzje o szerszej modernizacji flot" - precyzuje Anna Biekionis.
źródło: DKV Mobility/PAP
Zobacz podobne artykuły:
W budownictwie drogowym do 2030 r. będzie mniej rewolucji, a więcej konsekwencji
Wiadomości / Gorące tematy
2026.05.11
79 proc. polskich kierowców chce zapłacić za szybsze mycie samochodu
Wiadomości / Gorące tematy
2026.05.04
Gwałtowny wzrost liczby wypadków na hulajnogach
Wiadomości / Gorące tematy
2026.04.20
Fernando Alonso poprawił sobie humor
Wiadomości / News
2026.05.14
Toyota GR Cup 2026 nabiera tempa
Wiadomości / Moto sport
2026.05.14
Nowe salony Audi w Polsce
Wiadomości / News
2026.05.13